Tags

, ,

dav

Spiral / Spirala, acrylics on canvas 2013. First painting on canvas I have ever made.

Gubię drogę jeszcze jeden raz.
Na ścieżkach pełnych błota,
które znienacka nikną  w ciemnym lesie –

– nagle odnajduję
Siebie
tulącą się do drzew.

Kładę się na tłustej, mokrej ziemi,
pozwalam pytaniom przypływać jedno za drugim.
Nie mam żadnych odpowiedzi.
Słucham oddechu świata.
Trwam.
Trwam jak brzoza obok,
która z czułością pochyla się nisko do trawy.
Trwam.
Trwam jak niebo,
które otwiera się na przestrzeń
i bierze ją w posiadanie.

W tym czasie
przez moją głowę przejeżdżają lokomotywy
ciągnące ciężkie wagony
lęku.
Ja liczę je teraz.
Jeden.
Dwa.
Trzy.
Oddech do ziemi, prosto w jej stabilne ramiona.
Cztery.
Pięć.
Wyciągam ręce do nieba.
Sześć.
Dziki wrzask. Dziki wrzask!
Niech się przetoczą!
Niech jadą dalej!
Nie zatrzymam wodospadu.
Nie zatrzymam rzeki.
Mogę tylko być tu.
Być tu.
Być tu –
słuchać turkotania kół po szynach.

Brzoza, ziemia i niebo
cichutkim szeptem powtarzają:
Trwaj. Trwaj. Trwaj.


Napisany w maju 2012 roku.

Advertisements