Tags

, ,

droga_wshod

Śnieg spadł
cichutko na moje niepokoje
i przykrył je pierzynką
radości.

„Szkoda, że nie wydarza się to, tamto i siamto”
A ile cudów przegapiam czekając na
cud?

Okrywam się
ciepłem

Noc zagarnia przyszłość
i każe jej zaczekać u drzwi
aż ostatni zbolały człowiek
zamknie powieki
i odejdzie
daleko w gwiazdy oświetlające mrok jego serca.

Walczyłam, by porzucić
lęk…

Przyszła do mnie łaska,
gdy lęk porzucił mnie

odarta z tego, co nie istnieje
Jestem

Odarta z maski, którą brałam za swoją
twarz
dziwię się, że jeszcze mam
tyle do pozdzierania


Wiersz napisany w 2013 roku.

Advertisements